Wydrukuj
„Przyjacielu, jeśli będzie ci dane żyć sto lat, to ja chciałbym żyć sto lat minus jeden dzień, abym nie musiał żyć ani jednego dnia bez ciebie”. To oczywiście fragment tekstu z „Kubusia Puchatka”. Prawdopodobnie sam autor A.A. Milne pisząc historię bohaterów ze stumilowego lasu dla swojego synka Krzysztofa Robina, nie przypuszczał, że miś o małym rozumku zostanie tak pokochany i bardzo sławny. Dzień setnych urodzin będzie obchodził na całym świecie, nie tylko w Wielkiej Brytanii. 
Kto powiedział, że góralskie wesele może trwać kilka dni a impreza urodzinowa nie? I to taka impreza! Dlatego drugiego dnia do Biblioteki przybyli świętować uczniowie klasy IIB wraz z wychowawczynią p. Agatą Lach. Dowiedzieli się, że Fredzia Phi-Phi, Miś Kudłocek, Niedźwiadek Puch, Misiu Szpeniolek czy Kubuś Kwap to dokładnie ta sama postać. Nikt inny jak Kubuś Puchatek we własnej osobie. Tylko nie w przekładzie Ireny Tuwim, a Moniki Adamczyk oraz różnych gwarach. Drugoklasiści ratowali z opresji Kłapouchego, który znowu zgubił ogon. Wyśmienicie udało im się wywiązać z tego zadania.  Tak dobrze bawili się na imprezie, że postanowili ją przedłużyć, wypożyczając książki o jubilacie.

Bogumiła Skóra