Winnie the Pooh – urodzin dzień drugi
„Przyjacielu, jeśli będzie ci dane żyć sto lat, to ja chciałbym żyć sto lat minus jeden dzień, abym nie musiał żyć ani jednego dnia bez ciebie”. To oczywiście fragment tekstu z „Kubusia Puchatka”. Prawdopodobnie sam autor A.A. Milne pisząc historię bohaterów ze stumilowego lasu dla swojego synka Krzysztofa Robina, nie przypuszczał, że miś o małym rozumku zostanie tak pokochany i bardzo sławny. Dzień setnych urodzin będzie obchodził na całym świecie, nie tylko w Wielkiej Brytanii.
Kto powiedział, że góralskie wesele może trwać kilka dni a impreza urodzinowa nie? I to taka impreza! Dlatego drugiego dnia do Biblioteki przybyli świętować uczniowie klasy IIB wraz z wychowawczynią p. Agatą Lach. Dowiedzieli się, że Fredzia Phi-Phi, Miś Kudłocek, Niedźwiadek Puch, Misiu Szpeniolek czy Kubuś Kwap to dokładnie ta sama postać. Nikt inny jak Kubuś Puchatek we własnej osobie. Tylko nie w przekładzie Ireny Tuwim, a Moniki Adamczyk oraz różnych gwarach. Drugoklasiści ratowali z opresji Kłapouchego, który znowu zgubił ogon. Wyśmienicie udało im się wywiązać z tego zadania. Tak dobrze bawili się na imprezie, że postanowili ją przedłużyć, wypożyczając książki o jubilacie.
Bogumiła Skóra


„Sztuka dawania podarunku polega na tym, aby ofiarować coś, czego nie można kupić w żadnym sklepie”. – mówił Kubuś Puchatek. I o to chodziło w „Prezentowym wyzwaniu”. Wiadomo, że w jakimś momencie każda książka była kupiona ale… Radości dzielenia się z innymi, dobrych chęci, wysiłku, by przejrzeć domową biblioteczkę, znaleźć chwilę i przyjść z książkowym prezentem do biblioteki – tego się nie da kupić. I za to najbardziej Kubuś Puchatek oraz Biblioteka bardzo dziękują wszystkim, którzy wzięli udział w akcji. Już jutro podsumowanie. Uczniowie klasy VA przyjdą do biblioteki, by podliczyć książkowe prezenty. Czy udało się zebrać 100 książek na setne urodziny? Jak myślicie?
















































